';

Jak ukończyłem pełnego – GreatMan 2017

Jak ukończyłem pełnego … 🙂

Pierwszy sezon TRI. Miał być tylko Sieraków, Mietków i Gdynia. Wyłącznie sprinty. Jednak już po pierwszym starcie przysłowiowy bakcyl został połknięty, by nie powiedzieć pożarty. Jakoś w lipcu u nas w Jelczu-Laskowicach koledzy Bartosz Roskosz i Marcin Tomaszewski zorganizowali koleżeńskie zawody- taka niemal ćwiartka IM wyszła  , a że jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia to chciało się czegoś więcej (to znaczy dłużej :))

Na celowniku pojawiła się trylogia w Wielkopolsce organizowana przez Pawła Kotasa  .
Akt I Kórnik
Szybka decyzja – debiut na 1/4 IM. Cały tłum Ratów i świetny doping. Zawody ukończone, czas mnie nie satysfakcjonuje więc nie podam. Bolało jak cholera, ale radość ukończenia przyćmiła ból.

 

 

 

Akt II Śrem
Niewiadomą była pogoda. Razem z Kolegą Marcinem zdecydowaliśmy, że tym razem super sprint – 1/10 IM. Szybko poszło. Dobry rower, dobry w moim wykonaniu bieg (bo krótki :)). Czas oczywiście jak zwykle mnie nie zadowala (niektórzy mówią to nic, zbieraj doświadczenia…). Ja to oceniam zgoła odmiennie, tzn. dałem d….y bo miało być poniżej godziny i tyle.

 

 

Akt III Kościan
Do końca się wahałem. Prognozy ewidentnie mówiły nie wstawaj o 5 żeby zmarznąć w wodzie i zaliczyć dzwona na mokrym asfalcie. Jednak znakomity triathlonista zwany Achillesem zmobilizował mnie w sobotę wieczorem jednym zdaniem. Coś tam było o miękkiej grze i parówkach … – to wystarczyło.  Piękna pogoda, super trasa biegowa przez las. Życiówka 1.21,45. Czy jestem zadowolony ? Oczywiście nie ale
poprawiłem mój poprzedni rekord o 7 minut więc progres jest.
W TEN SPOSÓB UKOŃCZYŁEM PEŁNEGO … GREATMANA.
To były bardzo fajne lokalne (ale wcale niemałe) imprezy. W dystansach można było wybrać. Świetne imprezy towarzyszące dla dzieciaków. Bardzo dobra organizacja (wielkie pochwały dla Pawła Kotasa i jego ekipy. Paweł dwoił się i troił). Było bezpiecznie. No i co ważne dla początkującego triathlonisty – świetny składany medal.  Mam nadzieje , że już niedługo Paweł zorganizuje podobny cykl na Dolnym Śląsku.
Dziękuję GT RAT i mojej najlepszej kierowniczce wypraw kochanej Basi, która nie opuściła ani jednych zawodów. Zawsze była ze mną. Za to Jej wielkie dzięki.


Ps. Nosz ku….a z tym pływaniem.

Autor
Tomasz Bajsarowicz

Michał Wojtyło

Leave a reply

You must be logged in to post a comment.