';

Challenge Family – The Championship 2017

Inauguracyjne mistrzostwa świata federacji Challenge na dystansie średnim przeszły już do historii. Podbratysławskie miasteczko Šamorin gościło triathlonistów z całego świata, którzy w toku swoich zmagań w zeszłym sezonie zdobyli kwalifikację na tegoroczne mistrzostwa – wśród profesjonalistów pojawili się m.in. Alistair Brownlee, Heather Wurtele, Sebastian Kienle, Anja Beranek, Lionel Sanders, Lucy Charles, Richard Varga czy Richard Murray.
Mimo swej rangi, impreza sprawiała wrażenie kameralnej. Organizacyjnie stała jednak na bardzo wysokim poziomie. Począwszy od organizacji odprawy, która odbywała się w trzech językach o czterech różnych porach, poprzez świetne pasta party z różnorodnymi przysmakami, na bezproblemowej organizacji w strefie zmian skończywszy. Żadne pytanie zawodników nie pozostawało bez odpowiedzi, a jedyną rzeczą, o którą triathloniści musieli się martwić, był zapowiadany na sobotę upał przekraczający 34 stopnie Celsjusza.
W przededniu The Championship można było zrobić rekonesans trasy pływackiej. Nieopodal x-bionic sphere, ośrodka, w którym odbywały się zawody, Dunaj nie sprawiał wrażenia rzeki, a wielkiego jeziora. Woda była spokojna, a temperatura idealna – ok. 18 stopni.
Po piątkowym rozpływaniu odbyła się odprawa, podczas której zwrócono uwagę na nowość – 20-metrowy odstęp między zawodnikami na rowerze, aby uniknąć draftingu. Choć początkowo zasada ta wydawała się naciągnięta i nierealistyczna – i wydawać się może, że wystarczy 10- bądź 12-metrowy odstęp, który jest skutecznie egzekwowany – należy przyznać organizatorom, że utrzymanie 20 metrów na tej trasie rowerowej i przy ustalonych falach startowych oraz niskiej liczbie zawodników nie było szczególnie trudne.
Pozostało więc już tylko przygotować rower oraz kolorowe worki (swim-to-bike, bike-to-run oraz after-race), wstawić je strefy zmian i udać się na pasta party.
Ponieważ zawodnicy pro startowali o 9:00, niektórzy amatorzy musieli czekać na swoją falę aż do 10:30. Oznaczało to dla nich zmaganie się z trasą kolarską i biegową w największym upale. Sama trasa pływacka była świetnie oznaczona i bezproblemowa. Dopiero dość stromy i śliski zbieg z wałów, który rozpoczynał dobieg do T1, mógł być pewnym wyzwaniem. W T1 czekały wcześniej przygotowane worki, po czym kolejnym punktem był namiot-przebieralnia, skąd można było szybko udać się po rower i wyjechać na trasę. Mimo tego, że była ona wyjątkowo płaska (74 m przewyższeń), miejscami bywała zdradliwa. Część trasy rowerowej biegła wzdłuż wału rzeki, gdzie nawierzchnia była wyjątkowo nieciekawa, nie pomagał także wiatr. Ponieważ pozostała część trasy nie była zacieniona, jazdę uprzykrzało palące słońce. Bez zarzutu spisywali się natomiast wolontariusze w trzech strefach żywieniowych, z których każdą można było minąć dwa razy. Każdy z wolontariuszy nosił kamizelkę w odpowiednim kolorze z właściwym oznaczeniem, aby już na pierwszy rzut oka można było ocenić, co trzyma dla nas w ręce.
Z pewnością największe wyzwanie stanowiła część biegowa, w trakcie której wycofał się dotychczasowy lider wyścigu i jego faworyt, Alistair Brownlee. Trzy siedmiokilometrowe pętle wokół ośrodka x-bionic sphere dłużyły się niemiłosiernie – szczególnie uciążliwy był dwukilometrowy odcinek na trawie, w pełnym słońcu. Ze względu na temperaturę organizatorzy pozwolili na pobieranie napojów od osób postronnych – kibiców, trenerów – poza punktami żywieniowymi. Te natomiast zostały wyposażone w lód. Trzeba przyznać, że organizator zareagował na te warunki w najlepszy możliwy sposób, a każda wizyta w punkcie żywieniowym przynosiła choć chwilową ulgę.
Choć ze względu na problemy zdrowotne i walkę z infekcją nie mogę tych zawodów zaliczyć do sportowo udanych, z pewnością powtórzyłbym ten wyjazd dla atmosfery miejsca, zdobytego doświadczenia, a przede wszystkim ze względu na wspaniałych ludzi, którzy na miejscu wspierali mnie radą i dobrym słowem. A wszystkim startującym w tegorocznych zawodach federacji Challenge polecam – walczcie o sloty, dla takich mistrzostw naprawdę warto!
Autor :
Dorian Duda
admin

Leave a reply

You must be logged in to post a comment.